
Punkt zainteresowania
Holownik parowy „Nadbór”
Holownik z zachowaną maszyną parową i kotłownią, dawniej ciągnący barki na Odrze.
Język treści
Nadbór należał do trzynastu „małych Holendrów”, holowników parowych zamówionych w Holandii na podstawie umowy handlowej z 1946 roku. Jednostki tej grupy miały moc 250 KM i obsługiwały skanalizowany odcinek Odry między Gliwicami, Koźlem a Wrocławiem.
Holownik ciągnął barki towarowe do około 1965 roku. Później przewozy przejmowały zestawy pchane, a wycofany Nadbór pracował jako pływająca kotłownia. Po zakończeniu służby transportowej jego urządzenia nadal znajdowały więc zastosowanie.
Zachowały się oryginalna maszyna parowa i kotłownia. Maszyna o mocy 250 KM napędzała czteropiórową śrubę prawoskrętną. Parę wytwarzał kocioł typu szkockiego, a do silnika doprowadzano ją pod ciśnieniem 16 atmosfer. Kadłub wykonano ze stali okrętowej łączonej nitami; podczas późniejszych remontów część poszycia zastąpiono elementami spawanymi.
W 1998 roku jednostkę przeznaczono na statek muzealny i zaplecze Fundacji Otwartego Muzeum Techniki. Dawne kajuty kapitana i załogi zaadaptowano na biuro, a pomieszczenia sypialne na rufie na niewielką salę ekspozycyjno-wykładową.
Dla dzieci
Nadbór był holownikiem, czyli statkiem ciągnącym barki z towarami. Należał do grupy trzynastu podobnych jednostek zamówionych w Holandii. Nazywano je „małymi Holendrami”. Pracowały na Odrze między Gliwicami, Koźlem a Wrocławiem. Nadbór holował barki do około 1965 roku. Potem przez pewien czas służył jako pływająca kotłownia.
W jego wnętrzu zachowały się maszyna parowa i kocioł. Kocioł wytwarzał parę, która napędzała maszynę o mocy 250 KM. Maszyna obracała czteropiórową śrubę, a śruba poruszała statek. Stalowe blachy kadłuba połączono nitami, czyli metalowymi łącznikami. Część blach podczas remontów wymieniono i połączono przez spawanie. W 1998 roku holownik otrzymał muzealną funkcję. W dawnych kajutach urządzono biuro fundacji, a w pomieszczeniach na rufie małą salę wystaw i spotkań.
Pytanie 1 z 2

