
Punkt zainteresowania
Armata samobieżna 2S7 Pion
Ciężka artyleria na własnym podwoziu reprezentuje odmienną funkcję niż muzealne czołgi.
Język treści
2S7 Pion należy do najcięższych konstrukcji prezentowanych w drzonowskiej kolekcji artylerii. To armata samobieżna, czyli działo przewożone na własnym podwoziu, a nie holowane przez inny pojazd. Egzemplarz muzealny pochodzi z 1985 roku. Podwozie wykonano w Zakładach Kirowskich w Leningradzie, a armatę w zakładzie Barrikady w Wołgogradzie.
Kaliber armaty wynosi około 203 mm. W zbiorach muzeum Pion reprezentuje przeciwległy kraniec skali wobec niewielkich armat przeciwpancernych kalibru 45 mm. Jego długa lufa i duże podwozie dokumentują wymagania stawiane ciężkiej artylerii. Choć porusza się na gąsienicach, nie jest czołgiem; o tożsamości pojazdu decyduje również zadanie, dla którego go skonstruowano.
Piony używane przez Wojsko Polskie służyły w brygadach artylerii w Głogowie i Bolesławcu. Drzonowski pojazd należy do sprzętu zachowanego po zakończeniu tej służby. Jego obecność uzupełnia kolekcję czołgów o historię jednostek artyleryjskich i o konstrukcję, w której zasadniczą rolę odgrywa wielkie działo osadzone na samobieżnym nośniku.
Dla dzieci
Pion jeździ na gąsienicach, ale nie jest czołgiem. To armata samobieżna: duże działo na własnym pojeździe. Nie trzeba było ciągnąć go za ciężarówką. Egzemplarz z Drzonowa zbudowano w 1985 roku. Podwozie i armatę wykonano w dwóch różnych miastach: Leningradzie i Wołgogradzie.
Kaliber jego armaty ma około 203 milimetrów. Kaliber określa średnicę przewodu lufy. W tej samej muzealnej kolekcji są znacznie mniejsze armaty kalibru 45 milimetrów. Polskie Piony służyły artylerzystom w Głogowie i Bolesławcu. Zestawienie z czołgami pomaga rozpoznać, że podobny sposób poruszania się nie oznacza takiego samego zadania wojskowej maszyny.
Pytanie 1 z 2

